Sport to nie zawsze
Sport to nie zawsze = zdrowie.
DZISIAJ ( PO TRZECH LATACH) JADE NA OPERACJĘ USUNIECIA TYCH ŚRUB.

Mam nadzieję że szybko "dojadę" do "siebie".

Już jestem w domu.
sportster 16:08 sobota, 2 lutego 2008
Wszystkim dziękuję za życzenia!
Kostkę zalatwiłem sobie podczas gry w siatówkę ( dziewczyna wskoczyła w mój staw skokowy).
Myślałem że zabieg wyciągnięcia śrub to pestka, okazuje się że to wcale nie takie proste. Operacja trwała 1 godz. jedna śruba została (przekręcili gniazdo krzyżaka w śrubie- to ta pojedyńcza) żeby ją wyjąć ,musieliby ją wydłutować.Myślę że zostanie już ze mną na zawsze .MASAKRA. Na nodze kolejnych 13 szwów.
Noga napieprza ale TRAMAL robi swoje. Pozdrawiam wszystkich - Bogdan
Szybkiego powrotu do pelni zdrowia!
Galen 14:43 czwartek, 31 stycznia 2008
Na sam widok czegoś takiego już mnie noga boli...
ventoux 13:36 czwartek, 31 stycznia 2008
No, nieźle... na rowerze tak się załatwiłeś?
djk71 13:09 czwartek, 31 stycznia 2008
I na rowerze ci pozwolili jeździć do tej pory ?
skibabike 12:54 czwartek, 31 stycznia 2008
Do licha... Gdzie tak sobie kostkę załatwiłeś? Mam nadzieję że raz-dwa powrócisz do pełnej sprawności :)
Anonimowy tchórz 12:47 czwartek, 31 stycznia 2008
Oooo jaaa- gdzie ty się tak załatwiłeś :///
azbest87 11:20 czwartek, 31 stycznia 2008
Szybkiego zdrowienia życzę:)
Pozdro!
Ałłaaaaaa!!!
jahoo81 09:52 czwartek, 31 stycznia 2008
Życzę powodzenia - i wracaj szybko do nas:)
Pzdr Asica